czwartek, 1 czerwca 2017

[3] Chemia naszych serc - Krystal Sutherland





Tytuł: Chemia naszych serc
Autor: Krystal Sutherland
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 26 października 2016
Ilość stron: 286
ISBN: 9788327155788
Moja ocena:
★★★★★★★★★☆


Hej kochani! Zgodnie z Waszymi głosami, dzisiaj mam dla Was recenzję książki, którą sami wybraliście... czyli Chemia naszych serc. Mam nadzieję, że przez przeczytanie tej recenzji uda mi się zachęcić Was do sięgnięcie po tą pozycję! Zapraszam!

Jeśli mam być z Wami szczera to wypożyczając tę książkę z biblioteki nie miałam w ogóle pojęcia o czym ona może być. Jedyne co, to zapamiętałam okładkę, kiedy książka ta miała swoją premierę. Skuszona słowem "chemia" (jako prawdziwy biol-chem :D ) postanowiłam ją przeczytać!

Henry Page to zwykły chłopak, niewyróżniający się z tłumu, w porównaniu do swoich rówieśników. W ostatniej klasie zostaje naczelnym redaktorem gazetki szkolnej, co powoduje, że jest  zajęty i nie ma czasu na miłość. Jednak pewnego dnia do jego klasy dołącza nowa uczennica - Grace Town, która nosi za duże, męskie ubrania, podpiera się laską i skrywa wiele dramatycznych tajemnic...

Może na początku zacznę od bohaterów. Uważam, że Henry Page i Grace Town to para śmiesznych, wyluzowanych nastolatków, których połączyła ze sobą miłość do pisania. Dodatkowo sądzę, że autorka świetnie poradziła sobie w wykreowaniu tych postaci. Po przeczytaniu całej książki mam wrażenie jakbym znała ich od małego.

W większości młodzieżówek pojawiają się miłosne problemy, które związane są z błahymi powodami. Tu jednak Krystal Sutherland zaskoczyła mnie czymś zupełnie nowym, czymś bardziej poważnym. Nie były to błahe problemy, lecz poważne kłopoty, z których ciężko jest się otrząsnąć. Nie chcę Wam niczego zaspoilerować, dlatego jeśli jesteście ciekawi o co chodzi, odsyłam Was do książki.
W rzeczywistości miłość to czysta nauka. To po prostu reakcja chemiczna zachodząca w mózgu. Niekiedy reakcja trwa przez całe życie, zachodzi raz za razem. A czasami jest inaczej. Wybucha jak supernowa i zaczyna gasnąć. Miłość to tylko chemia naszych serc. Czy to czyni miłość mniej wartościową? Nie sądzę.
Chemia naszych serc to książka, którą powinna przeczytać młodzież w wieku dojrzewania, kiedy zmaga się z problemami akceptacji. Książka na prawdę w dobitny sposób ukazuje, że nie warto przejmować się wszystkim dookoła, lecz należy zaakceptować i pokochać siebie, takim jakim się jest, bo to najważniejsze!

Można powiedzieć, że Chemię naszych serc czyta się jednym tchem. Dodatkowo czytając ją, nie byłam wstanie się od niej oderwać, a krótkie rozdziały sprawiały, że myślałam sobie: "jeszcze jeden króciutki rozdział i kończę" i tak w kółko i w kółko.

Jeśli chodzi o okładkę, na prawdę bardzo mi się podoba. Nie jest ona jakoś bardzo wyrafinowana, ale właśnie swoją prostotą przyciąga wzrok czytelnika. Pewnie patrząc na nią zadajecie sobie pytanie, "co tam robią ryby?" Ja też tak miałam, jednak spokojnie, podczas czytania wszystko się Wam wyjaśni.

Podsumowując: Chemia naszych serc to niezwykła, nietuzinkowa  młodzieżówka z wątkiem miłosnym w tle, która zachwyci nie jednego fana Young Adult. Chemia naszych serc skradła moje serce, dlatego mam nadzieję, że choć odrobinę zachęciłam Was do przeczytania tej pozycji! Na pewno nie pożałujecie!

Dajcie koniecznie znać czy czytaliście tą książkę, a może właśnie zachęciłam Was do tego! Czekam na Wasze komentarze! Zapraszam Was także do zaobserwowania bloga Pyszne Buki oraz zasubskrybowania mojego kanału, aby żadna recenzja Was nie ominęła! :)

11 komentarzy:

  1. Po tak pozytywnej recenzji na pewno nie przejdę obojętnie obok tej książki, jeżeli tylko spotkam ją gdzieś w bibliotece. Już wcześniej sporo dobrego o niej słyszałam, ale nie byłam jakoś wybitnie nią zaintrygowana - teraz natomiast naprawdę mam ochotę na przeczytanie "Chemii naszych serc" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się przekonać Cię do tej pozycji! Na pewno nie będziesz żałować! :)

      Usuń
  2. Już kilkukrotnie o niej słyszałam, ale nadal nie wpadła w moje ręce, tytuł jednak muszę zapamiętać i może przy okazji sięgnę.
    Pozdrawiam,
    Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Mam nadzieję, że spodoba Ci się tak samo jak mi! :)

      Usuń
  3. Przede wszystkim zachwycił mnie Twój pomysł na zdjęcie z książką. Niby pisze jak byk, że to chemia, a tak właściwie to nikt jeszcze nie cyknął foty, która by się z chemią wiązała. :) Zgadzam się z Twoją recenzją, a w szczególności, że oboje zachwycamy się bohaterami, którzy są naprawdę genialnie wykreowani. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... a widzisz, mi pierwsze co przyszło na myśl to właśnie chemia laboratoryjna, to pewnie już zboczenie zawodowe XD :D

      Usuń
  4. Już od dłuższego czasu chciałabym przeczytać ta książkę :D Jestem ciekawa, czy mi się spodoba ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeszcze raz! Mam nadzieję, że spełni Twoim oczekiwaniom! :)

      Usuń
  5. Wiele razy widziałam tę okładkę, ale nigdy tak naprawdę nie sprawdziłam o czy opowiada historia pod nią zawarta. Utrwaliłam sobie w głowie przekonanie, że będzie to coś słabego, nawet nie wiem czemu. Dziękuję ci za tę recenzję, bo teraz wiem, że moje widzimisię było totalnie nieodpowiednie i Chemia naszych serc jest książką wartą mojej uwagi. :)

    Pozdrawiam! :)
    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi niezmiernie miło i bardzo się cieszę, że udało mi się zachęcić Cię do przeczytania tej pozycji! <3

      Usuń
  6. Super recenzja :) Książkę już od dłuższego czasu mam w planach, ale jakoś ciągle zabieram się za inne książki :/ Może w wakacje uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń