wtorek, 18 kwietnia 2017

[1] Dni trawy - Philip Huff



Tytuł: Dni trawy
Autor: Philip Huff
Tłumaczenie: Matylda Jastrzębska
Wydawnictwo: Dobra Literatura
Data wydania: 27 września 2010
Ilość stron: 175
ISBN: 978-83-930559-8-2
Moja ocena:
★★★★★★★☆☆☆

Hej kochani! Przygotowałam dla Was dzisiaj recenzję książki pt. Dni trawy, jednak w nowej formie. Wiem, że nie każdemu chce czytać się recenzję, kiedy widzi jak duża jest objętościowo. Dlatego przychodzę Wam z pomocą. Przygotowałam ją w formie Audio, więc nic tylko włączyć i słuchać! Zapraszam!




W ostatnim czasie w mojej szkolnej bibliotece pojawiła się akcja "Nie oceniaj książki po okładce". Na pewno dobrze ją znacie, bo jest on dość popularna. Skusiłam się na dwie zapakowane książki, które po opisach wydawały mi się najciekawsze. Jedną z nich była właśnie  książka Dni trawy. Kiedy odpakowałam i wyciągnęłam zawartość, byłam w lekkim szoku, gdyż okładka w ogóle mi się nie spodobała i z pewnością, gdybym miała ją wypożyczyć, nawet bym na nią nie spojrzała. Jednak postanowiłam dać jej szansę....

Osiemnastoletni bohater, Ben van Deventer po latach zażywania substancji odurzających ląduje w klinice odwykowej. Z perspektywy czasu opowia o swoim życiu: o dzieciństwie i dorastaniu, o problemach, które spotkały jego i jego rodzinę, a przede wszystkim o więzi jaka łączyła go z jego najlepszym przyjacielem Tomem.

Każdy z nas czymś się interesuję, ma swoje pasję. Jedni grają w piłkę, inni czytają książki. Ben uwielbiał muzykę, która towarzyszyła mu od najmłodszych lat; to właśnie ona połączyła ze sobą Toma i Bena; to ona spowodowała, że między nimi zrodziło się potężne uczucie, jaką była przyjaźń.  
Obserwując to zjawisko, naprawdę bardzo mocno zżyłam się z tą dwójką bohaterów. Uczucie to sprawiło, że stali się mi bliżsi, a ich problemy bardziej mnie poruszały.

Jeśli już mowa o problemach, zdałam sobie sprawę, że niestety, tak jak w książce, jest w życiu; jeśli spotka nas zła sytuacja, za nią sypią się kolejne. Tak samo było właśnie w przypadku Bena: najpierw kłopoty w szkole, problemy rodzinne, a na końcu osobiste.

Zdałam sobie także sprawę, jak duży wpływ mają na nas nasi najbliżsi. Oczywiście może to być dobra relacja, która zaowocuje pięknymi, dobrymi uczynkami. Jednak może się też tak zdarzyć, że nasz "dobry przyjaciel" może namawiać nas do złych rzeczy, a następnie poniesiemy za to wszystkie konsekwencje. Jest to dość trudny i ciężki problem, lecz uważam, że powinniśmy mówić o tym otwarcie i patrzeć na własne relację, czy czasem nie są toksyczne.

Nie można tu także nie wspomnieć o ważnej postaci jaką był dziadek Bena. To dzięki niemu Ben, jako mały chłopiec załapał bakcyla do szach, a spędzanie z nim czasu na graniu była dla niego wielką przyjemnością. To właśnie on pokazał chłopcu jak piękne jest życie, jeśli tylko troszkę się wysilisz.

Jak się okazało po mojej lekturze, Dni trawy to autobiografia Philipa Huffa, przez co książka nabrała dla mnie jeszcze większego sensu i dała mi dużo do myślenia. Również to spowodowało, że moje uczucia do bohatera zmieniły się, a opisane w książce problemy stały się, nie tylko zwykłą opisaną historią, ale realistyczną opowieścią, która wydarzyła się naprawdę i mogłaby spotkać także któregoś z nas.

Autor, aby w swojej książce zastosować bezpośredni zwrot do czytelnika, używał sformułować typu: "człowieku". Wiem, że ważna jest w takich książkach dobra relacja z czytelnikiem, jednak takie wyrażenia wprowadzały u mnie niesmak i wyrywały mnie z kontekstu.

Dni trawy to książka napisana w bardzo przystępny sposób. Prosty język i duża czcionka spowodowały, że lekturę czytało się szybko i przyjemnie. Tematyka z pozoru błaha, jednak daje dużo do myślenia i pokazuje, a raczej przestrzega przed pewnego rodzaju zachowaniem .

Podsumowując: Dni trawy to lektura warta uwagi, nie tylko dla młodszego czytelnika. Jestem pewna, że spełni oczekiwania także dojrzałej już osoby, ze względu na poruszane w niej problemy głównego bohatera. Sądzę, że czytając to książkę spędzicie miło czas! Polecam!


Mam nadzieję, że recenzja w takiej formie Wam się spodobała, choć nie jest to do końca to czego chciałam. No, ale nic, przecież człowiek przez cały czas się uczy, jestem pewna, że kolejne tego typu posty, będą dużo lepsze!

Zachęcam Was do pozostawienia komentarza co sądzicie o tej książce oraz do zaobserwowania bloga Pyszne Buki! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Pyszne Buki , Blogger